Telegraf

Dawniej telegraf był tylko optyczny lub dźwiękowy. Początkowo używano go w zasadzie wyłącznie do informacji o zbliżaniu się nieprzyjaciela. U Słowian palono w takich przypadkach wielkie ogniska słomiane. Na przykład na Ukrainie były rzędy wież z wartownikami, którzy mieli obowiązek sami zapalić ogień, gdy tylko dostrzegli na innej wieży ognisko, świadczące o groźbie napadu Tatarów. Innym przykładem może być dzwon na trwogę w razie pożaru, wojny lub zarazy. Do dnia dzisiejszego niektóre plemiona indiańskie i afrykańskie posługują się bębnami, których dudnienie przekazuje wiadomości nawet na dalekie odległości. Znane są zwłaszcza bębny z centralnej Afryki, wyrabiane przez wydrążenie pni o czerwonym, elastycznym drewnie. Są to właściwie gongi, gdyż drgają całą swoją masą. Procedura podawania wiadomości jest raczej powolna. Etnografowie obliczyli, że jedną sylabę języka mówionego wyraża się przeciętnie za pomocą zestawu 8 uderzeń o tonie niższym lub wyższym. Na przykład u plemienia Lokele słowo „banan” wybija się w postaci frazy która odpowiada intonacji zdania mówionego ,,likonda LIbo TUmbela”. Jeszcze inne przykłady z tego plemienia: „maniok” telegrafuje się nnn nWnn Wn – odpowiednik intonacji „lomata otIkala kondo”, „w górę” wyraża się poetyczniej „w górę do nieba”.